2017. rokiem pozytywnej energii?

Czego życzę sobie i wam w nowym roku? Mniej toksycznych relacji, myśli i sytuacji. Rymowanki w sam raz na pierwszy wpis po dłuższej przerwie.

Szybko tylko nadmienię, że blog po ataku hakerskim powoli wraca na nogi. Nie jest to jeszcze ostateczny wygląd, jest parę błędów w szablonie, ale nie chcę już przedłużać ciszy. Bardzo ciężko jest wrócić do pisania, gdy efekt wizualny nie do końca się podoba, ale trudno.

Co więc z tym rokiem 2017? W roku 2016 uświadomiłam sobie, jak wiele toksyczności jest dookoła każdego z nas i jak wielki wpływ ma to na nasze zdrowie. Nie mówię tutaj o toksyczności powietrza, żywności i kosmetyków (chociaż jest to duży problem), tylko o toksycznej aurze i relacjach. Zabrzmiało szamańsko?

Chyba każdy z nas ma w otoczeniu ludzi, którzy potrafią zepsuć humor nawet w najbardziej pozytywny dzień. Są to negatywne męczydupy, które wysysają z Ciebie resztki energii. Moim jedynym postanowieniem noworocznym jest unikanie takiej negatywnej energii. Nie będzie to łatwe, bo szerzy się to robactwo jak plaga, ale zrobię, co w mojej mocy. Nie da się jej uniknąć w 100%, ale każda toksyczna sytuacja wycięta z naszego życia to kolejny punkt dla zdrowia psychicznego i fizycznego.

Jak chociaż trochę zmniejszyć toksyczność otoczenia?

  • Mniej narzekania. Zmiany zawsze trzeba zacząć od siebie. Polecam nie zaczynać każdej rozmowy ze znajomymi od tego, co nam w życiu nie wyszło i co nas obecnie boli. Nikogo to tak naprawdę nie obchodzi, a nam też nie zrobi się lepiej od rozmowy o tym (tutaj wyjątkiem są Toksyczne Gwiazdy, które uwielbiają być w centrum uwagi i zawsze starają się zyskać współczucie innych. Każdą informację, nawet pozytywną, potrafią przedstawić w negatywnym świetle, a rozmowa zawsze musi dotyczyć ich sytuacji).
  • Próba odnalezienia w każdej sytuacji pozytywnych stron. To nie wymaga dalszego tłumaczenia.
  • Pamiętanie o tym, że po burzy kiedyś w końcu wyjdzie słońce. Ale poetycko.
  • Mówienie o swoich sukcesach i pozytywnych stronach życia. To się wiąże z punktem pierwszym. W rozmowie z innymi warto wspomnieć, co fajnego ostatnio robiliśmy, jakie przyjemne rzeczy nas spotkały. Pamiętajmy, że nie każde mówienie o pozytywach to chwalenie się. Nie bójmy się pokazywać swojego szczęścia.
  • Jeżeli ktoś z naszego otoczenia wiecznie narzeka i marudzi – postarajmy się to zmienić. Albo zmieńmy znajomego.
  • Nie rozmyślajmy o porażkach. Możemy przeanalizować sytuację i wyciągnąć z niej wnioski, ale nie róbmy tego ciągle i obsesyjnie.
  • Nie zadręczajmy się rzeczami, na które nie mamy wpływu. Bo po co?
  • Cieszmy się życiem. Łatwo powiedzieć, wiem. Jeżeli coś sprawia nam przyjemność, róbmy to jak najczęściej. Tylko my jesteśmy odpowiedzialni za swoje szczęście.

Zatem bierzmy się do roboty i uczyńmy nasze życie lepszym;)

 

Grocrafty