iRobot Roomba – czy warto kupować?

Myślę, że sporo z nas marzy o tym, żeby mieszkanie samo się sprzątało. Ile czasu schodzi nam na ogarnięcie chałupy? Prawdopodobnie więcej, niż byśmy chcieli.

W taki celu powstały roboty sprzątające. Miały ułatwiać życie i oszczędzać czas. Czy faktycznie tak jest?

Roberta (tak, nazwałam go, czasami z nim rozmawiam) posiadam już ponad pół roku, więc jestem w stanie wypowiedzieć się na temat jego użyteczności.

Nie jest to tania sprawa. Ceny porządnych robotów sprzątających wahają się od 1 000 zł do 5 000 zł. Czym droższy, tym zwykle bardziej porządny. Są także roboty dużo tańsze, ale opinie o nich nie są zbyt pozytywne, a kasy lepiej w błoto nie wyrzucać. Posiadam iRobota Roombę 800cośtam.

Czym poszczególne modele różnią się od siebie? Po pierwsze ceną, po drugie funkcjonalnością. Niektóre z nich mają funkcję mycia podłogi, jednak nie są one polecane do drewna, więc nawet się nad nimi nie zastanawiałam. Różnią się także szczotkami. Tańsze mają klasyczne, z twardych włókien, w które mogą wplątywać się włosy i kable, droższe są po prostu gumowymi rolkami, łatwymi w czyszczeniu. Ponadto niektóre modele posiadają możliwość mapowania pomieszczeń, zapamiętywania obszarów i innych pierdół. Do niektórych dołączana jest latarnia (wskazuje drogę iRobotowi, pozwala lepiej zmapować pomieszczenie), która może służyć również jako wirtualna ściana. Po jej włączeniu iRobot nie przekroczy pewnej wirtualnej linii i sprzątnie konkretny obszar. Można je także ustawiać na konkretną godzinę, aby uruchamiały się, gdy nie ma nas w domu.

Dobrze, przejdźmy do rzeczy, jak oceniam Roberta?

Zacznę od zalet.

  • Faktycznie sprząta. Jest to niesamowicie wygodne, że mogę włączyć go i nie martwić się o syf na podłodze. Jest też bardzo dokładny. Pierwszy raz użyłam go po odkurzeniu normalnym, mocno ssącym odkurzaczem, a i tak zebrał ogrom kurzu. Trochę zastanawiam się, skąd to cholerstwo się bierze i jak to jest możliwe, ale wyjaśnienia nie znalazłam. Czasami pomieszczenie oceniam jako względnie czyste, ale iRobot i tak potrafi zapełnić imponującej wielkości pojemnik na kurz.
  • Bateria długo trzyma. Spokojnie wystarcza na sprzątnięcie całego mieszkania plus jeszcze ze 2 dni postoi i dosprząta konkretne obszary.
  • Po sprzątnięciu sam grzecznie wraca do bazy, nic nie musimy robić, poza jego włączeniem.
  • Gumowa szczotka i plastikowy pojemnik łatwe do czyszczenia.
  • Posiada różne funkcje, np. przycisk SPOT, który czyści tylko obszar koła o średnicy około metra, w miejscu, w którym go ustawimy.
  • Mówi do nas po polsku:) Gdy się rozładuje puszcza smutną melodyjkę i mówi „Naładuj roomba”. Informuje nas także o pełnym pojemniku i zbyt wielu zaplątanych śmieciach typu włosy, taśma.
  • Posiada niesamowicie satysfakcjonującą ikonkę, która włącza się, gdy iRobot znajdzie dużo brudu. Dzięki czujnikowi kurzu sprząta wtedy w tym miejscu jak szalony, aż będzie czysto.
  • Unosi się na wysokość około centymetra, co pozwala mu wjechać na progi, sprzątnąć nóżki krzeseł barowych (i imponująco je porysować) (wada i zaleta w jednym).

Czas na wady.

  • Jest trochę głośny. Nie lubię włączać go w pomieszczeniu, w którym obecnie przebywam.
  • Jest niesforny jak cholera. Mam kanapę, która ma nóżki dokładnie na jego wysokości i zamiast dać jej spokój, to on wciska się pod nią przez 20 minut, skrzeczy i piszczy, ale wyleźć sam już nie umie. Taki niesforny chomik. To samo z podwieszaną toaletą. Wpuściłam go do łazienki i pierwszego dnia zaklinował się pod kiblem, rysując siebie, a na wc zostawiając piękne, czarne kreski.
  • Nie sprzątnie wszystkiego. Nie dojedzie nam do niektórych rogów, nie sprzątnie sam za meblami:)
  • Po tygodniu od zakupu był porysowany jak chińszczyzna. Rozumiem, że wiele przeszedł wciskając się jak głupi pod wszystko, pod co się da, ale bez przesady. Doceniam starania, naprawdę chce sprzątnąć WSZYSTKO.

  • Sprząta jak powalony. Jedynie najnowszy model iRobota ma tak, że jeździ od lewej do prawej i posuwa się w konkretnym kierunku. Niższe modele pracują na nikomu chyba nie znanej zasadzie. Przykładowo: wysypię coś w kuchni i chcę, żeby to sprzątnął. Funkcja SPOT jest mniejsza, więc odpada. Włączam go, a on przejedzie przez kuchnię i spieprza na drugi koniec mieszkania. Tutaj przydaje się wirtualna ściana.
  • Duże mieszkania i o nietypowym kształcie sprząta na dwa razy. Nie jest w stanie zmapować dużych powierzchni. Ja używam go w salonie, kuchni i korytarzu, a do pokojów wnoszę i zamykam drzwi. Jak sprzątnie, to mnie woła, wtedy przenoszę go do kolejnego pomieszczenia.

Podsumowując – mógłby być lepszy, ale i tak używam go codziennie. Naprawdę ułatwia życie i jeżeli ktoś ma dodatkową kasę do wydania na coś takiego, to naprawdę polecam. Podłoga czysta, że szok:P

Grocrafty

  • http://slimsizeme.pl Anna Choińska

    Moi znajomi bardzo chwalili sobie te odkurzacze. Jednak brak odkurzania pod meblami to duża wada 😉 :D. Biedna kobieta musi się potem sama na odsuwać 😀

    • http://grocrafty.pl/ Grocrafty.pl

      U nas na szczęście tylko kanapa ma nieszczęsne nóżki, reszta stoi na ziemi:)

    • Wika

      My mamy w sypialni meble od „Szwedów na 4 litery” i spokojnie się pod nimi mieści.

      • http://grocrafty.pl/ Grocrafty.pl

        U mnie z kolei w większości przypadków nie ma przestrzeni pod meblami, więc też dajemy radę:)

  • http://www.zbierajsie.pl/ Zbieraj się

    Od dawna kusi nas taka Roomba, ale zawsze szkoda nam pieniędzy na wyższy model, a niższego się boimy, że wydamy kasę w błoto. Najgorsze jest to, że dopóki się samemu nie przetestuje, nie będzie pewności, czy to była dobra decyzja.

    • http://grocrafty.pl/ Grocrafty.pl

      Znam ten ból:) Czytaliśmy o iRobotach bardzo dużo, oglądaliśmy filmiki, opinie, a na żywo i tak inaczej to wszystko wygląda:)

  • Wika

    My kupiliśmy wcale nie wysoki model, za ok 1700 i bardzo dobrze się sprawuje. Mogę sprawdzić jak wrócę do domu jakie ma cyferki. W każdym razie faktycznie zachodzimy w głowę gdzie ona znajduje to wszystko co później jest w zbiorniku. Na głośność najlepszym rozwiązaniem jest ustawinie samodzielnego startu. Wtedy nie słyszysz w ogóle jak jeździ.

    • http://grocrafty.pl/ Grocrafty.pl

      Ale ustawiacie jak nikogo nie ma w domu?

      • Wika

        Dokładnie tak. My w pracy o 9, a ona wtedy zaczyna odkurzać.

  • marian

    a ja dalem się przekonać do pet vac’a wprost od producenta https://www.mamibot.tech/
    Połączenie Roomby i Scooby 😀 a 500 paczek zostało na weekendowe harce 😀

  • http://melodylaniella.blogspot.com Melodylaniella Evans

    Ja mam mieszane uczucia co do takich robotów, choć mogą być calkiem fajne…