Prosto – jajko i jogurt naturalny

Copy of ConnectionTym razem przeszłam samą siebie. Teoretycznie zmusił mnie do tego brak alternatywy, tak przynajmniej sobie wmawiam. Brzmi bardzo tajemniczo. Co tym razem zafundowałam włosom? Ekstremalnie dziwne, nawet jak na mnie, połączenie.

Jajko, a właściwie żółtko+jogurt naturalny. Znamy, jemy, lubimy. Ale żeby na włosy?

O myciu włosów żółtkiem pisałam już tutaj. Zabieg powtarzam od czasu do czasu, więc nie byłoby w nim nic wyjątkowego gdyby nie ten jogurt.

Jogurt naturalny często przewija się w przepisach na maski do włosów. Zazwyczaj dodaje się go do odżywki, miesza z miodem i wieloma innymi specyfikami. Z czym zmieszałam go ja? Z niczym. Doszłam do wniosku, że lepsza taka odżywka niż brak odżywki. Nie? Nie.

Akurat musiałam umyć głowę, a nie miałam dostępu do swoich kosmetyków, więc jogurt nałożyłam sam. Pragnę dodać że był przeterminowany o dokładnie 4 dni. Należę do osób, które nabiału nie zjedzą nawet jeden dzień przed jego terminem ważności, jak widać jednak, w przypadku włosów zaryzykowałam. Wyglądał i pachniał normalnie, więc pozwolę sobie rezultaty opisać w kontekście jogurtu, pomijając aspekt nienadawania się do spożycia.

Standardowo, na mokrą głowę nałożyłam żółtko, po kilku minutach spłukałam, wydłubałam z włosów resztki ściętego białka, które magicznie pojawiło się na włosach i przystąpiłam do jogurtowego eksperymentu. Nałożyłam małe opakowanie na włosy i spłukałam po kilku minutach.

Włosy były bardzo dziwne w dotyku. Po wysuszeniu było spore sianko, na szczęście miałam odżywkę w sprayu, która nieco je ujarzmiła. Generalnie wyglądają gorzej niż zwykle. Akurat po myciu miałam okazję przymierzyć poniższą koszulkę i czułam, że nie jestem jej godna.

zdjecie

Podsumowując, nie polecam połączenia żółtka z jogurtem. Żółtko wysusza włosy i potrzebują po nim dużego nawilżenia, jakiego sam jogurt nie jest w stanie zapewnić. Polecam za to mieszanie go z maską, bądź nałożenie na twarz. Może lepiej jednak nie ryzykować z tą datą ważności;)

 

Grocrafty

  • Anna Karina

    Również nie wspominam dobrze eksperymentów z jogurtem naturalnym…

    • http://grocrafty.pl/ Grocrafty

      Ja kiedyś dodałam do maski, to byłam bardzo zadowolona, ale solo – nie polecam.:)

      • Anna Karina

        Dziwnie to zabrzmi, ale o niebo lepiej sprawdził się majonez 😀

        • http://grocrafty.pl/ Grocrafty

          Zamierzam spróbować!:)

  • http://www.henri-and-her-hair.blogspot.com/ Henrietta

    Jajko niestety jak widzę, to muszę je zjeść. Koniecznie i natychmiast. Żadne nie dotrwa do nałożenia na włosy. Za to Twoje, nawet po nieudanej jogurtowej przygodzie (czy to może być nadmiar protein, czy Twoje włosy na tyle je lubią, że raczej nie?) układają się fenomenalnie.

    • http://grocrafty.pl/ Grocrafty

      Surowe też?;) Proteiny raczej mi nie służą w takiej ilości:) Dziękuję, ale na żywo daleko im było do przyzwoitego wyglądu, od razu po myciu wyglądały koszmarnie:)

      • http://www.henri-and-her-hair.blogspot.com/ Henrietta

        Surowe nie 😀 Chociaż według babcinych rad to wspaniale działa na włosy 😉

        • http://grocrafty.pl/ Grocrafty

          Mój wujek wbija sobie jajko prosto do ust i zjada. Smacznego:P

  • http://www.minticherry.com/ MintiCherry

    Szkoda, że eksperyment się nie udał ;/ przyznam szczerze, że żółtko jeszcze nigdy nie gościło na mojej głowie ani włosach za to jogurt tak jak wspomniałaś z różnymi dodatkami sprawdza się dość OK u mnie chociaż bez szału

    • http://grocrafty.pl/ Grocrafty

      Ja już raczej z jogurtem solo nie zaszaleję:) Aczkolwiek mogło być gorzej, włosy są całe i zdrowe, po prostu wyglądają niemrawo:)

  • Beauty Guardian

    Hahahah świetny eksperyment , no niestety czasem i takie szaleństwa nam nie wychodzą na dobre 🙂 U mnie już samo żółtko powoduje przeproteinowanie ;/

  • laxnax(blogspot.com)

    Ja próbowałam połączyć żółtko ze śmietaną i też efekty były takie sobie. Wolę żółtko z olejkiem i gliceryną 🙂

    • http://grocrafty.pl/ Grocrafty

      Ja z olejem próbowałam tylko dawno temu, kiedy jeszcze nie wiedziałam, że nakłada się przed myciem, a nie po myciu;) Efekt był, hmmm, ciekawy:)

  • Pingback: Serum na końcówki jako maska do włosów | Grocrafty()