Jak wzmocnić rzęsy – polecane odżywki

IMG_7864Która z nas nie marzy o pięknych, długich i mocnych rzęsach? Dzisiaj krótko opiszę odżywki, które zagościły w mojej kosmetyczce.

Wybierając je, kierowałam się głównie składem, a mianowicie występowaniem bimatoprostu (więcej o tym składniku TUTAJ). Zdecydowałam, że wolę składniki bardziej naturalne i łagodniejsze dla oczu, więc przygotowana byłam na słabsze działanie.

Pierwszą odżywką, której używałam, była Lash & Brow Repair firmy My Secret (opinie).

IMG_7860

Łącznie zużyłam kilka opakowań, a kolejnych kilka kupiłam dla członków rodziny. Odżywka bardzo przypadła mi do gustu. Kosztuje około 8 zł, a dorwać ją można w Drogeriach Natura. Stosowałam ją zarówno na noc, jak i jako bazę pod tusz. Bardzo ładnie rozczesywała rzęsy, wzmacniała je i dozowała odpowiednią ilość produktu. Nie drapała w oko i nie podrażniała go. Niestety stosunkowo szybko zmieniała kolor na brudnoszary, wtedy zaczynałam używać jej tylko na brwi. Do dzisiaj jest to jedna z najlepszych odżywek do rzęs, na jakie trafiłam.

Kolejne dwie odżywki wrzucę do jednego worka, gdyż nie widziałam między nimi żadnej różnicy. Mowa tutaj o odżywkach firmy Eveline. Jedna to Advance Volumiere, Skoncentrowane Serum do Rzęs 3 w 1 – koszt ok. 11zł (opinie), a druga to Argan Oil, SOS Lash Booster, Serum do Rzęs z Olejkiem Arganowym 5 w 1 – koszt około 16zł (opinie).

IMG_7862Dostępne są w większości drogerii. Teoretycznie ta z olejkiem arganowym powinna być lepsza, ale nie miałam przyjemności tego zauważyć. Szczoteczka jest silikonowa i bardzo sztywna, przez co drapie powiekę i używanie jej nie należy przez to do najprzyjemniejszych. Stosując je na noc nie zauważyłam widocznej poprawy, jednak cuda robią używane jako baza pod tusz (odżywki są białego koloru, bardzo widocznego). Rzęsy od razu stają się jak z reklamy, a tusz dłużej się trzyma. Byłam pod wielkim wrażeniem ich działania. Niestety zawartość opakowania bardzo szybko się kończy, co i tak jest małą wadą przy niesamowitym efekcie, jaki dają.

Kolejną odżywką jest Regenerum do rzęs (opinie)

IMG_7865

Odżywka dostępna jest w aptekach. Kosztuje całkiem sporo, bo aż 30zł. Bardzo fajnym rozwiązaniem są dwie końcówki – pędzelek do używania na linii rzęs i szczoteczka do użycia na ich długości. Serum jest przyjemne w stosowaniu, nie podrażnia (w moim przypadku wręcz zmniejsza podrażnienia) i zapobiega wypadaniu rzęs. Efekty są bardzo delikatne. Używam jej tylko na noc.

Kolejną odżywką, której używałam jest Regenerujący Krem do Rzęs firmy L’biotica (opinie). Krem wsmarowuje się w ich nasadę, ja robiłam to prosto z tubki lub nakładałam czystą szczoteczką po innej odżywce. Efekty były lekko widoczne, jednak odstraszył mnie sposób nakładania, po prostu nie chciało mi się jej używać. Ze względu na tłustą formułę krem nie nadawał się jako baza pod tusz. Obecnie L’biotica ma w ofercie również serum ze szczoteczką, może kiedyś po nie sięgnę.

Zdarzyło mi się także używać odżywki FEG (ta akurat zawiera bimatoprost, opinie). Teoretycznie kosztuje ona ponad 200zł. Pierwszy raz kupiłam ją na allegro za 60zł i trafiła do mojej mamy, która była nią zachwycona. Rzęsy rosły jak szalone, efekt był powalający (w końcu bimatoprost). Oczywiście skończył się po zaprzestaniu jej używania, ponadto odrobinę podrażniała oko. Następnie kupiłam dwie odżywki za 30zł i tutaj ani mama ani ja nie zauważyłyśmy żadnego efektu. Po sieci krążyło mnóstwo plotek o podróbkach, ale nie przejęłam się nimi. Z tego, co mi wiadomo, oryginał odżywki można dostać za 60zł, jeżeli nie jest sprowadzany z USA (to tam naliczana jest kosmiczna marża). Podejrzewam, że wersje za 30zł były już podróbką. Gdybym obecnie chciała użyć odzywki z bimatoprostem, pewnie zdecydowałabym się na Oceanic Long 4 Lashes, gdyż kosztuje od 40 do 60zł, jest dostępna w Rossmannie i na pewno nie jest podróbką (opinie).:) Używa się ich na noc.

Przez jakiś czas jako odżywki do rzęs używałam również rumiankowej pomadki do ust firmy Alterra (opinie). Serio, pomadka na rzęsy? No tak, serio. Oczywiście sama bym na to nie wpadła, podziękowania należą się Alinie Rose. Pomadka ma dobry skład, wzmacnia rzęsy. Działa na nie tak, jak odżywka na włosy. Trochę męczył mnie sposób jej nakładania. Próbowałam szczoteczką, ale nie chciało mi się jej ciągle myć, więc nakładałam proste ze sztyftu, a wtedy trzeba było się natrzepotać, żeby na rzęsy coś się dostało. Niemniej koszt jest bardzo niski, więc polecam do wypróbowania (na noc, pod tusz się nie nadaje).

Zawsze zostaje także stary, dobry olej rycynowy. Swój zazwyczaj przelewałam do buteleczki po odżywce My Secret i nakładałam szczoteczką. Efekty były fajne, jednak mocno podrażniał mi oczy. Nie nadawał się pod tusz.

Od paru lat staram się intensywnie dbać o rzęsy, pomimo tego, że nie mam z nimi większych problemów. Ze względu na to, że maltretuję je tuszem już kilkanaście lat, należy im się trochę troski, prawda?:)

Grocrafty

  • http://nihil--novi.blogspot.com/ Nihil Novi

    Póki co używałam tylko Eveline Advance Volumiere i popieram – jako baza pod tusz jest ok 🙂

    • http://grocrafty.pl/ Grocrafty

      Na razie nie znalazłam lepszej:)

  • http://theoddshoes.com/ Ewa Sobania

    Od jakiegoś czasu planują zacząć używać oleju rycynowego na rzęsy ale jakoś nie umiem się za to zabrać 🙂

    • http://grocrafty.pl/ Grocrafty

      Znam ten ból:)

  • Agnieszka Wojtas

    Używałam jedynie „Regenerum do rzęs” i aktualnie szukam czegoś nowego. Dzięki tobie już wiem, czego dokładnie mam szukać! 🙂

    • http://grocrafty.pl/ Grocrafty

      Warto próbować:)