Mycie włosów żółtkiem

Brzmi obrzydliwie, tak też na początku wygląda. Ale efekty? Ach, te efekty.

Lato jest dobrym momentem na takie eksperymenty. Gdyby coś poszło nie tak, można umyć głowę drugi raz. Na szczęście nie było takiej konieczności.

Jak myć głowę żółtkiem?

Do miseczki wbiłam dwa żółtka, łyżkę soku z cytryny, rozmieszałam. Na koniec dodałam trochę ciepłej wody, w końcu nakładanie zimnego jaja na głowę nie jest fajne.:) Zmoczyłam włosy, następnie maczając rękę w miksturze rozprowadzałam ją na włosach i delikatnie masowałam. Oczywiście ten „szampon” w ogóle się nie pieni, ale mycie nim jest stosunkowo przyjemne. Po dwóch minutach spłukałam i nałożyłam trochę odżywki Kallos Cherry (staram się ją zużyć, bo zajmuje dużo miejsca).

Przed myciem nałożyłam na 30 min tę samą odżywkę zmieszaną z oliwą z oliwek, żółtko nie miało problemu z jej domyciem (o dziwo).

Dlaczego to działa?

Żółtko zawiera lecytynę, która emulguje tłuszcz z wodą. Podobno aby zadziałała trzeba trzymać żółtko na głowie 30 minut, u mnie ten czas nie przekroczył nigdy 3 minut. Włosy myje wisząc głową w dół w wannie, więc jajecznica nie spływa mi po plecach.:)

Włosy można także myć całymi jajkami, trzeba wtedy jednak ostrożnie spłukiwać włosy, gdyż białko lubi się ściąć. Wygrzebywanie go z włosów nie jest szczytem przyjemności.

Włosy po takim myciu dłużej zachowują świeżość, są mięciutkie jak u dziecka i bardzo podatne na układanie. Wilgotne mogą być trochę szorstkie i sztywne, ale jak wyschną, wszystko wraca do normy. Należy uważać w przypadku bardzo zniszczonych i suchych włosów, żółtko może nie być dla nich takie magiczne. Myjąc nim głowę zawsze staram się nałożyć żółtko tylko na skalp, zaś resztę włosów mocno zabezpieczyć odżywką (żółtko i tak na nie spłynie, więc efekt miękkości zapewniony). Taki eko szampon dobry jest od czasu do czasu, gdy sklepowych mamy już dosyć, a w lodówce leżą jakieś zapomniane jajka. Pamiętajmy, żeby nie przesadzić i nie używać go częściej niż raz na tydzień.

 

 

Grocrafty

  • http://www.papryczna.blogspot.com/ Aleksandra P

    Bardzo ładne włosy 🙂 Mnie jajko jakoś nie przekonuje, ale kto wie może kiedyś spróbuję i tego 😉

    • Grocrafty

      Dzięki:) Ja pierwszy raz spróbowałam mycia żółtkiem miesiąc temu, wcześniej tez nie byłam przekonana, jakoś tak wyszło, że nie miałam szamponu i postanowiłam spróbować;)

  • Connie M

    Nie przekonuje mnie ten sposób, chociaż chyba powinien. Patrząc na Twoje doskonałe włosy aż chce się wypróbować. 🙂

    mamawplaskimobuwiu

    • Grocrafty

      Dzięki, włosy niestety doskonałe nie są:) Ja się bardzo bałam jajka zanim spróbowałam;)

  • Olsztynianka

    jesteś z Olsztyna? u jakiego fryzjera ścinasz włosy?

    • Grocrafty

      Jestem z Olsztyna, ale mieszkam teraz w Warszawie:) Ścinam na Waszyngtona 71 za 25zł;) W Olsztynie ścinałam w salonach na Nagórkach, szału nie ma. Bardzo za to polecam fryzjera Tomasza, pracował w salonie na Starym Mieście, ale niestety nie mogę sobie przypomnieć nazwy, poszukam. A obcięte mam stosunkowo normalnie, kształt U, mocno pocieniowana zewnętrzna warstwa, więc większość fryzjerów powinno dać radę:)

  • Anszpi

    Piękny kolor włosów 🙂

    • Grocrafty

      Dziękuję:) To taki mysi, ale w zależności od światła zadziwiająco się zmienia:)

  • http://www.zamglonaiw.blogspot.pl DzieckoWeMgle

    Wyglądają bardzo zdrowo 🙂 Dodatkowo ładnie się błyszczą i układają 🙂

    • Grocrafty

      Dziękuję:)

  • http://sokoliczna.blogspot.com/ Sokoliczna SOKOLICA

    Zawsze mnie to ciekawiło ale nigdy nie miałam odwagi, obawiam się, że moim włosom nie spodobałoby się. Twoje natomiast wyglądają pięknie 🙂

    • Grocrafty

      Dziękuję:) Też miałam podobne obawy:)

  • Laxnax.blogspot.com

    Hej, jak już czerpiesz informacje z moich postów, miło byłoby gdybyś podała źródło informacji :/

    • Grocrafty

      Nigdy nie byłam na Twoim blogu:) Nie wiem, o które informacje Ci chodzi, ale w poście nie pisałam niczego odkrywczego:) Aczkolwiek przykro mi, że pomyślałaś, że coś ściągnęłam, jakiekolwiek podobne elementy to czysty przypadek:)

      • laxnax(blogspot.com)

        OK, wierzę na słowo, widocznie znalazłaś te informacje na jeszcze innym blogu. A czepiłam się w sumie może nie potrzebnie, ale wiele czasu poświęciłam na rozpracowanie żółtka zarówna teoretycznie (w kwestii lecytyny jako emulgatora itd. – w internecie nie było na ten temat informacji w kontekście włosów) jak i praktycznie (w kwestii trzymania go przez 30 minut na głowie) i cieszę się, że ludzie czerpią informacje z bardzo długiego posta, jaki dawno temu przygotowałam na ten temat. Ale ja zawsze podaję źródła do innych blogów i czasami może nie potrzebnie oczekuję, że inni również uszanują czyjąś pracę.

        • http://grocrafty.pl/ Grocrafty

          Nie znalazłam tych informacji na innym blogu, bo tutaj nie ma żadnych odkrywczych informacji. Pierwszy raz o stosowaniu żółtka przeczytałam u BlondHairCare, ale nie było tam szczegółów. Co do lecytyny, to ja to znalazłam w jakiejś encyklopedii dawno temu, a nie na blogu, poza tym uczyli o tym w szkole. Podejrzewam, że to nie jest tak, że nagle cały internet ściągnął od Ciebie informację, bo o myciu żółtkiem słyszałam nawet od mojej mamy, również o tym, ile ją trzymać na głowie. Może każdy bazuje na swoich doświadczeniach, nie podejrzewaj ludzi o najgorsze:) Jeżeli jakąś informację biorę z innego bloga, to zawsze o tym piszę:) A co tutaj miałam napisać: źródło: moja mama i jakaś encyklopedia przeczytana dawno temu? Nie wiem, na jakiej podstawie uważasz, że ktoś zapożyczył akurat od Ciebie jakąś informację, przecież to nie jest tak, że jako jedyna napisałaś post o żółtku. Tym bardziej dziwi mnie, że podejrzane Ci się wydały dwie rzeczy: czas trzymania (źródło – moja mama) i lecytyna (źródło: wiedza szkolna). No trudno. Podkreślam, zawsze podaję źródło, jeśli coś znalazłam na jakimś blogu, dlatego pełno u mnie odnośników. Pozdrawiam i nie rozmawiajmy już o tym;)

          • lax

            Nie podejrzewam o najgorsze ani że wszyscy ze mnie, co to to nie :P. Sama przeszukiwałam internet i nie znalazłam na blogach takiej informacji i Ciebie bardzo powierzchownie oceniłam. Przepraszam i również pozdrawiam 🙂

  • Pingback: Prosto - jajko i jogurt naturalny | Grocrafty()

  • AnitaK

    Metoda stara jak świat. Moja Babcia tak robiła.

    • http://grocrafty.pl/ Grocrafty

      U mnie w rodzinie też to było popularne:) Ale w dzisiejszym świecie babcine metody niestety uważa się czasem za niewarte uwagi:)