Olej lniany – dzieje się magia

Dzisiaj krótko i konkretnie o jednym z moich ulubieńców pielęgnacyjnych. O czym mowa? Zagadki raczej nie ma, patrząc na tytuł posta. Dzisiaj w roli głównej wystąpi olej lniany. Na to cudo trafiłam szukając przepisu na zdrowie, po wypróbowaniu tysiąca innych. Naczytałam się o jego magicznych właściwościach i przez jakieś dwa tygodnie piłam kieliszek oleju dziennie. Było niesmacznie i szybko się znudziło, a o oleju zapomniałam. Do czasu, gdy nie trafiłam na promocję i nie kupiłam go jako zamiennika zwykłej oliwy z oliwek (polecam olej lniany do sałatek – cudo).

Będąc już w fazie zaawansowanego olejowania wszystkiego, co się napatoczy, postanowiłam wypróbować olej na twarz i włosy. Przepadłam. Jest to zdecydowanie najlepszy olej, jakiego miałam okazję używać w tym celu. Nałożony na włosy przed myciem zostawia je wspaniale nawilżone, mięsiste, gładkie, reklama szamponu po prostu. Kropla na końcówki fajnie zabezpiecza i nabłyszcza.

A na twarz? Tutaj dopiero dzieje się magia. Olej łatwo się rozprowadza, często wykonuję przy jego pomocy masaż. Po nałożeniu na noc, rano skóra jest ujednolicona i wygląda dużo lepiej. Nie zapycha i nie uczula. Szybko się wchłania, przez co nie przylepiam się do poduszki. Czasami nakładam go także rano, zazwyczaj nie muszę odciskać nadmiaru chusteczką. Skóra zdrowo się błyszczy, ale nie świeci jak techno-boy’om grzywki.

Można stosować do zmywania makijażu, do kąpieli, masażu, jedzenia, nawilżania czego tylko chcemy.

Kosztuje ok. 10zł w supermarketach. Podobno w celach spożywczych najlepiej jest kupić olej sprawdzony, ekologiczny, a jego ważność po otwarciu to 30 dni, ale ja się tym specjalnie nie przejmuję.

 

Grocrafty

  • Justyna :)

    Hej, od jakiegoś czasu stosuję go do olejowania twarzy (+olej rycynowy, +kwas hialuronowy, masaż i ściągnięcie ciepłym nawilżonym ręcznikiem) i jest to jedno z najlepszych rozwiązań jakie znalazłam pod względem oczyszczania. Buzia rozjaśniona, znacząco mniej zmian trądzikowych, redukcja czerwonych przebarwień. Teraz kupiłam nierafinowany aby zmaksymalizować efekt. W kolejce na spotkanie z lnianym czekają też moje mocno zniszczone włosy 🙂

    • http://grocrafty.pl/ Grocrafty

      Na włosy też jest super:) Ja nie mam cierpliwości do używania ręcznika do zmycia oleju, ale może się skuszę:)

  • Melduję Gotowość

    Stosowałam go kiedyś w pielęgnacji włosów i przypomniałam sobie, że był genialny. Muszę znowu po niego sięgnąć.

    • http://grocrafty.pl/ Grocrafty

      O, tak, działa cuda:)

  • http://www.zamieszana.com Kasia z zamieszana.com

    Do sałatek stosowałam, ale żeby do pielęgnacji używać? Jestem ciekawa rezultatów

    • http://grocrafty.pl/ Grocrafty

      O tyle dobrze, że jak już się go ma w domu, to można używać do wszystkiego:) Podobno do spożycia jest dobry tylko przez miesiąc, natomiast po tym czasie można zużyć do pielęgnacji:)