Porządek a spokój ducha

 

www

Należę do tych osób, które uwielbiają jak dookoła nich jest porządek. Nie chodzi tutaj o wypolerowane podłogi, umyte okna i czystość samą w sobie (to też bardzo lubię, ale zajmuje więcej czasu), a o układ elementów. Lubię, jak wszystko jest poukładane, przedmioty stoją równo i w określonym porządku. Zachęcam wszystkich bałaganiarzy, aby kiedykolwiek spróbowali zmienić swoje przyzwyczajenia i poświęcili kilka minut dziennie na odłożenie przedmiotów na swoje miejsce (o ile już takowe mają).

W czym pomaga dbanie o harmonię w otoczeniu?

  • Zmniejsza stres
  • Uspokaja i wycisza
  • Daje poczucie kontroli
  • Cieszy oko
  • Powoduje oszczędność czasu przy szukaniu przedmiotów (gdy się spieszymy)
  • Jesteśmy zawsze przygotowani na niezapowiedzianą wizytę

Każda rzecz ma u mnie swoje miejsce, dzięki czemu nie tracę godziny na znalezienie kluczy/telefonu/torebki. Wyszykowanie się zajmuje mi mniej czasu, gdy wiem, co gdzie leży. Aby sprzątanie trwało chwilę, polecam:

  • ścielenie łóżka od razu po wstaniu (pokój od razu wydaje się czystszy, robi się więcej miejsca);
  • sprzątanie od razu, gdy zauważymy jakiś nieporządek (nie ma co czekać, aż rozlany sok sam się wytrze);
  • wynoszenie brudnych naczyń do kuchni od razu po zjedzeniu i mycie ich, ewentualnie ustawieniu ich w jednym miejscu;
  • zamykanie szafek (skoro je otwieramy, to przecież możemy zamknąć);
  • trzymanie drobnych przedmiotów w pudełkach, aby wszystko razem wyglądało bardziej estetycznie:);
  • błyskawiczne, 5-minutowe sprzątanie rano i wieczorem (zaczynamy od rzeczy na widoku i doprowadzamy je do stanu godnego pokazania innym, oczywiście nie zachęcam do zamiatania brudów pod szafę);
  • nie rozrzucanie ubrań, trzymanie ich w jednym miejscu (najlepiej w szafie);
  • odkładanie wszystkiego na swoje miejsce.

Kilka tych prostych zasad sprawia, że nie robiąc praktycznie nic, nasza przestrzeń wygląda w miarę zachęcająco. Moja złota zasada związana ze sprzątaniem, to: „nie rób syfu, to nie będzie, co sprzątać”. Dużo milej wieczorem wraca się do pomieszczenia, które nie wygląda jakby przeszukiwały je tajne służby. Wystarczy odrobinę skupić się na estetyce i pamiętać, że dużo lepiej żyje się w pomieszczeniu, z wyglądu którego jesteśmy zadowoleni.

Do wpisu zainspirował mnie cykl filmików Obsessive Compulsive Cleaners, który miałam nieprzyjemność obejrzeć na youtubie:]

Odkrywając u siebie tę małą, porządkową obsesję zobaczyłam, jak bardzo jestem podobna do swojej mamy:).

www2

 

Grocrafty

  • http://www.konsoleigry.pl Kalistopl

    To by mi się przydało 🙂

    • Grocrafty

      Wiem;)

  • http://theoddshoes.com/ Ewa Sobania

    Sprzątanie po sobie sprawia, że w ogóle nie trzeba sprzątać tak całościowo tylko odkurzyć, przetrzeć i gotowe 🙂 Szkoda, że niektórych trudno do tego przekonać.

    • http://grocrafty.pl/ Grocrafty

      Dokładnie:) Chociaż im większe mieszkanie, tym więcej mieszkania, a rzeczy do wymycia jest bardzo dużo:)

  • Myśli Oprocentowane

    Mieszkam w dużym domu, sprzątanie tutaj to podstawa, żeby nie obudzić się kiedyś zasypanym kurzem i stertą rupieci. Chyba nie doceniałem porządku, dopóki nie zamieszkałem z obcymi ludźmi. Teraz staję się powoli „porządkoholikiem”, pozytywna zmiana. 🙂

    • http://grocrafty.pl/ Grocrafty

      Mieszkanie z obcymi ludźmi bardzo zmienia podejście do porządku:)

  • http://socjopatka.pl Socjopatka

    Każda z tych rad na wagę złota. 🙂

    • http://grocrafty.pl/ Grocrafty

      Żeby tylko wszyscy je stosowali:)

  • Natalia Jaranowska

    Ja też uwielbiam czystość i łatwiej mi się żyje w ładzie i harmonii dookoła! 🙂

    • http://grocrafty.pl/ Grocrafty

      Dokładnie!:)

  • http://www.domowezawirowania.pl Agnieszka / Domowe Zawirowania

    Ostatnio słuchałam rozmowy z Gretchen Rubin, która napisała książkę „The happyiness project” i powiedziała dokładnie to, co napisałaś: że uporządkowanie nawet małej przestrzeni wokół siebie daje nam poczucie kontroli i pomaga ruszyć z innymi zadaniami.

    Podziwiam Twoje uporządkowanie. Ja pracuję aktualnie nad nawykiem odkładania wszystkiego na swoje miejsce. Dopiero niedawno zdałam sobie sprawę z tego, że takiego nawyku nie mam! Jak można być zaślepionym co do swojej osoby…

    • http://grocrafty.pl/ Grocrafty

      Widzisz, rozpoznanie pierwszym krokiem do naprawy sytuacji;) Ja od zawsze miałam taki nawyk i szczerze mówiąc nie zdawałam sobie sprawy, że nie każdy tak ma:P