Rhino Horn – oczyszczenie nosa i zatok

FRESH

Dzbanek Rhino Horn to nadal jedna z najdziwniejszych rzeczy, jakich używam w procesie dbania o zdrowie. Pocieszam się tym, że kupiłam go w aptece, więc nie jest to mój własny, szamański wymysł.

Co to jest i do czego służy?

Rhino Horn jest to dzbanek do płukania nosa. Tyle. Ale zaraz, jak to, płukanie nosa dzbankiem (a właściwie roztworem z dzbanka)? Czy nie jest to niebezpieczne/dziwne/obrzydliwe/bolesne? Nie jest. No dobrze, może tylko trochę dziwne.

Dzbanków do płukania nosa jest wiele i mają różne nazwy, zazwyczaj jest to „neti pot”. Rhino Horn jest już nazwą konkretnego produktu i konkretnego producenta. Swój kupiłam na doz.pl za ok. 45zł. W aptekach dostaniemy wiele tego typu produktów, najpopularniejszy jest Sinus Rinse, jest on jednak drogi (dołączona jest sól fizjologiczna), ponadto jest w formie butelki, którą także trzeba naciskać, co czasami zasysa nam wodę z powrotem.

Ze względu na swoje ciągłe zapalenia zatok, katar i alergię szukałam czegoś, co pomoże nieszczęsny nos oczyścić. Szybko trafiłam na jakiś ceramiczny neti pot, następnie znalazłam ten na doz.pl. Odstraszyła mnie cena – 45zł za kawałek plastiku? O, nie, wymyślę coś innego. Poszłam do apteki i Pani doradziła mi zwykłą butelkę z dziubkiem po wodzie mineralnej. Napełniałam ją solą fizjologiczną (2 płaskie łyżeczki soli na litr ciepłej, przegotowanej wody) i przechylałam głowę nad zlewem, wlewałam wodę do jednej dziurki w nosie, a wylatywała drugą. Naprawdę fajny do obserwacji proces.

jala_neti_kriya

 

źródło zdjęcia

W końcu po wielu bataliach zdecydowałam się kupić dzbanek Rhino Horn i strasznie się z tego cieszę. Jest wytrzymały, łatwo się go czyści i banalnie przygotowuje się roztwór. Wsypujemy do niego miarkę soli (jest dołączona do dzbanka) i zalewamy do pełna ciepłą, przegotowaną wodą. Ja używam soli morskiej bez dodatków. Jeżeli proporcje są prawidłowe, wody nawet nie poczujemy w nosie. Jeżeli dodamy za mało soli, to płukanie może być nieprzyjemne, uczucie podobne jest do tego, gdy do nosa wleci nam zwykła kranówka. Jeżeli soli jest za dużo, może trochę piec. Dzięki miarce takie sytuacje zdarzają się bardzo rzadko.

Dzbanek ten super sprawdza się podczas przeziębienia i mocnego kataru, a także bólu zatok. Świetnie oczyszcza, ponadto ciepła woda kojąco działa na zatoki. Dzbanek można wyparzać i wygotowywać, dzięki czemu nie gromadzą się w nim bakterie. Jeżeli mamy kranówkę dobrej jakości, to wody nie trzeba gotować. Do tej pory spotkałam się tylko z jedną historią opisującą powikłania po jego używaniu (w USA), ale przyczyną była zła jakość wody i bakterie znajdujące się w niej, dlatego wolę użyć przegotowanej.

Instrukcję używania znajdziecie na www.rhinohorn.pl.

Można go używać codziennie, ja robię to okazjonalnie, a podczas przeziębień nawet 2 razy dziennie. Nie miałam żadnego problemu ze spróbowaniem po raz pierwszy, ale nigdy nie należałam do osób, które bolą się zakraplania dziwnych rzeczy do oczu, uszu i nosa.

Jeżeli męczycie się z zatokami, katarami, alergiami – wypróbujcie:)

 

Grocrafty

  • http://www.zaparzeciherbate.pl Kinga Bartkowiak

    Jej, pierwszy raz o czymś takim słyszę! Co prawda sama nie mam problemu z zatokami, ale mój Luby jest alergikiem i bardzo dokucza mu katar. Może u niego taki dzbanek by się sprawił :). No i podczas przeziębień by się przydał.

    • http://grocrafty.pl/ Grocrafty

      Faktycznie, dzbanek jest super, ja się z nim nie rozstaję:)

  • Katarzyna Wojtyńska-Stahl

    Do wypróbowania! 🙂

    • http://grocrafty.pl/ Grocrafty

      Jak ktoś się nie boi, to polecam jak najbardziej:)

  • Iwona Kmita

    nie słyszałam o takim dzbanku. Zapamiętam, bo mam skłonność do katarów i jestem alergiczką. dzięki

    • http://grocrafty.pl/ Grocrafty

      Polecam, bardzo pomaga na katar i alergię:)

  • http://www.makehappylife.pl Make Happy Life

    Nigdy wcześniej nie słyszałam o takim dzbanku. Na szczęście z zatokami mam spokój od jakiegoś czasu, takie wlewy mnie trochę przerażają
    Pozdrawiam ;))

    • http://grocrafty.pl/ Grocrafty

      Dla niektórych jest to traumatyczny widok:)