Tusze do rzęs – które polecam?

IMG_8769

Wybór tuszu do rzęs nie jest łatwy. Jeszcze trudniej jakiś polecić. Jak wiadomo, każdy ma inne rzęsy i szuka czego innego. Które tusze wyróżniają się na tle reszty?

Moje rzęsy są stosunkowo długie, podwinięte i gęste. Kiedyś lubiłam mieć je mocno podkreślone, teraz zależy mi na dokładnym rozdzieleniu i przyciemnieniu oraz lekkim wydłużeniu.

Moim ulubieńcem nr 1 jest tusz Maybelline Lash Sensational, o którym pisałam TUTAJ. Krótko podsumowując – idealnie rozdziela i podkręca, wydłuża i pogrubia. Nie osypuje się i nie tworzy grudek. Jedyna wada – czasami za dużo nabiera się na szczoteczkę. Kupowałam go z różnych źródeł, w Rossmannie i przez internet – konsystencja bardzo się różniła. Niestety nie pamiętam, w którym przypadku była najlepsza i od czego mogło to zależeć.

Jeżeli jednak tusz ten nie przypadł Ci do gustu, spokojnie, mam dwa inne do polecenia:)

Wersja droższa – tusz L’Oreal Paris, Volume Million Lashes So Couture So Black (opinie).

IMG_8772Tusz kosztuje w Rossmannie 61zł, polecam kupować w promocji:) Ze względu na to, że Monia zawsze była przyzwyczajona do tanich kosmetyków i dopiero teraz zmienia podejście, jest to najdroższy tusz, jakiego używała. Po jego zakupie byłam bardzo rozczarowana, nie dawał praktycznie żadnego efektu. Nie wiem, co się zmieniło, ale po miesiącu stał się hitem. Daje przepiękny, naturalny efekt. Zero grudek, nakłada idealną ilość tuszu. Może to mała zaleta, ale super maluje się nim dolne rzęsy. No, cud, miód. Jest to jeden z najbardziej polecanych tuszów w internecie (na równi z wspomnianym wcześniej Lash Sensational).

IMG_8773Mam go już ponad pół roku, a nadal jest go dużo w opakowaniu. Mam jedynie lekkie podejrzenie, że zaczął mnie uczulać, dlatego wróciłam do wcześniejszego. Niemniej polecam do wypróbowania, powinien sprawdzić się przy wszystkich rodzajach rzęs, jeżeli ktoś nie lubi teatralnego efektu.

Ostatnim polecanym tuszem jest tusz Eveline Volumix Fiberlast (opinie).

IMG_8770Kosztuje około 13zł i wydaje się być zamiennikiem Lash Sensational. Nawet szczoteczki mają bardzo podobne. Daje również bardzo podobny efekt – podkręca, rozdziela, pogrubia i wydłuża.

IMG_8771Wysunąłby się na prowadzenie gdyby nie dosyć istotna wada. Szybko zmienia konsystencję i nie nadaje się do użycia. Niby w opakowanie jest jeszcze dużo tuszu, a kompletnie nie da się nim umalować, bo tworzy na oku jedną, wielką, pajęczą nogę. Niemniej na początku jest bardzo fajny.

Tyle na dziś;)

 

 

Grocrafty

  • http://seektopurpose.blogspot.com/ Agnes

    Ja zdecydowanie uwielbiam od Maybelline, ale Lash Sensational Intense Black:)

    • http://grocrafty.pl/ Grocrafty

      Też dobry, właściwie różnią się tylko odrobinę kolorem:)

  • Gosia

    Million lashes to mój ulubieniec od długiego czasu! )

    • http://grocrafty.pl/ Grocrafty

      Bardzo dobrze go wspominam, dam już jeszcze szansę, może uczulenie nie od niego:)

  • Świat Krupci

    Mój ulubiony tusz to właśnie Loreal Million Lashes So Cuture 🙂 jest najlepszy

    • http://grocrafty.pl/ Grocrafty

      Zdecydowanie podbija internet:)

  • Ana

    No dobra, kupiłam dzisiaj ten Lash Sensational, skoro tak polecałaś. I w ogóle będziesz ze mnie dumna, Monia, bo zaczęłam używać tuszu do rzęs! 😀

    • http://grocrafty.pl/ Grocrafty.pl

      😀 Taka odpowiedzialność!;) Ty masz i tak super czarne rzęsy:)