Włosy na wakacjach

wwwwwwNa wakacjach jak to na wakacjach, nie ma zbyt wiele czasu na pielęgnację. Dużo ważniejszy staje się odpoczynek i miło spędzony czas niż olśniewanie włosami. W niektórych przypadkach może to być duży błąd, bo właśnie wakacyjne wystawianie ich na słońce i częste kąpiele niezbyt im służą. Ostatnie wysokie temperatury trochę mi je poddenerwowały, ale dałam radę. Jak w szybki i prosty sposób poradziłam sobie z ich okiełznaniem? Z pomocą przyszedł mi jednorożec i olejek z kiełków pszenicy. Szczegóły poniżej.

  • Przede wszystkim postawiłam na minimalizm. Miałam przy sobie nawilżający szampon (Yves Rocher), zwykłą, nawilżającą odżywkę (Balea Mango i Aloes) oraz 10ml olejku (z kiełków pszenicy). Olejek na wyjeździe służył mi także do pielęgnacji twarzy i skóry pod oczami, myłam nim także twarz wieczorem, więc wyjątkowo zabrałam naprawdę niewielką ilość kosmetyków.
  • Codziennie rano we włosy wcierałam pół łyżeczki olejku. Systematyczne nawilżanie jest bardzo ważne, jeśli nie chcemy mieć szczoty na głowie. Jeżeli olejku nałoży się troszkę za dużo, po ich związaniu i tak nie będzie nic widać. Najbardziej prawdopodobne jednak, że błyskawicznie go wchłoną i problem z głowy.
  • Przed myciem do olejku dodatkowo dodałam łyżeczkę odżywki Balea. Po umyciu nałożyłam tę samą odżywkę na 2 minuty. W lekko wilgotne włosy ponownie wgniotłam pół łyżeczki olejku. Mycie zajęło maksymalnie 5 minut, więc nie spędziłam urlopu z włosami w wannie.
  • Kolejna bardzo ważna rzecz – obecnie jak najczęściej noszę spięte włosy (i to wyjątkowo wysoko, gdy nikt mnie nie widzi, przemieniam się w jednorożca, z kokiem prawie z przodu głowy). Nie cierpię mokrych włosów lepiących się do karku. Nie wyobrażam sobie rozpuszczenia ich na dłużej niż kilka minut podczas takich upałów. Podziwiam osoby, które dają radę:)

To właśnie kilka tych niepozornych rzeczy sprawiło, że włosy wyglądają, jak wyglądają.

Największą, moim zdaniem, rolę w ich przyzwoitym wyglądzie miał właśnie olejek. Już od jakiegoś czasu, gdy tylko wydają mi się lekko suche, biorę kilka jego kropli, wmasowuję w dłonie i dopiero wtedy delikatnie przejeżdżam po włosach, zwłaszcza po końcówkach. Oczywiście, gdybym pochodziła w rozpuszczonych włosach 5 minut, miałabym smutne, mokre strąki, ale 38 stopni w cieniu tłumaczyłoby taką sytuację.

Urlop uświadomił mi, że czasami włosom wystarczy minimalna pielęgnacja, aby odwdzięczyły nam się jako takim wyglądem. Powiem szczerze, że w upały ciężko wytrzymać w długich włosach. Aż strach pomyśleć, że rok temu w wakacje miałam o wiele dłuższe (wtedy kok jednorożca był naprawdę imponujący).

 

Grocrafty

  • http://www.konsoleigry.pl Kalistopl

    Piękne włosy 🙂

    • Grocrafty

      Dziękuję:)

  • Monika Skocz

    ja Cie widze, jednorozcu:)

    • Grocrafty

      Jest jeszcze jeden taki typ jednorożca, którego nie widziałaś:)

  • Merthiaella

    Ale cudne fale! I takie gęste 🙂

    • Grocrafty

      Dziękuję:)

  • http://www.henri-and-her-hair.blogspot.com/ Henrietta

    O, ale się cieszę, że znalazłam Twojego bloga! 🙂 Chyba mamy podobne włosy. (Nawet kolor!) Moje nie są teraz takie nawilżone, ale i tak podejrzewam, że typ podobny 🙂

    • Grocrafty

      Dziękuję! Bardzo się cieszę, że mnie znalazłaś <3 Już wchodzę do Ciebie i patrzę na włosy:)